RSS
niedziela, 12 lutego 2012

"- Nie pochwalam szkół. Przeszkadzają w edukacji. To przez te wszystkie książki. Książki? Po co komu one? Za dużo się ostatnio czyta. Kiedy byłyśmy młode, nikt nie miał czasu na czytanie." [rzekła Esme Weatherwax w "Panowie i Damy" Terry'ego Pratchetta]

Skoro to blog o książkach, to zacznę od tego wątku, nieco przewrotnie cytatem deprecjonującym czytanie. I w sumie chyba słusznie deprecjonującym. Jestem uzależniony od czytania, więc czytam dużo, ale nie głoszę, że przeczytane książki - poza dostarczeniem memu umysłowi rozrywki na czas czytania, kilku zapamiętanych fraz i mnóstwa zapomnianych po dwu tygodniach informacji - "coś mi dały". A nawet twierdzę, że czasu, który poświęciłem na czytanie, nie spędziłem na innych zajęciach, które mogłyby przynieść mi więcej pożytku. Ale wciąż czytam. Czytam i czytać będę, bo "ten typ tak ma".

02:11, nieuczesany23
Link Dodaj komentarz »

Jednym z moich ostatnich TAŻ-y jest (gdy już porzucam TAŻ solipsyzmu) hipoteza, że nie da się przekazać całego siebie drugiemu umysłowi. W komunikacji przeszkadzają stawiane samemu (świadomie i nieświadomie) bariery konwenansów i masek, jak i ignorancja samego siebie (znamienna różnica między świadomością i nieświadomością). Część z nich da się pominąć, służąc przykładem. Dawni mędrcy używali w tym celu przypowieści. Przypowieść jednak jest w znacznej mierze świadomą kreacją (choć to, czemu akurat ta, a nie inna, podobna przypowieść została wybrana i opowiedziana, może i zwykle jest nieświadome). Tu spróbuję posłużyć się miast przypowieści, cytatami.

Cytaty wybieram z książek, które zdarza mi się czytać. O ile sam wybór czytanych książek jest w pewnej mierze świadomy, choć nieraz powodowany dziwnymi kryteriami (w stylu: czytam tę książkę, bo na szafie dana książka znajduje się na regale, za którego przeczytanie postanowiłem się wziąć; czytam, bo chcę poszerzyć więź i wspólny kreskowy kod kulturowy z kimś mi bliskim, kto czytał; czytam, bo pożyczona lub polecana; czytam, bo akurat zainteresowała mnie dana tematyka; czytam, bo akurat mam do tej książki ochotę powrócić; etc.), o tyle to, co w danej książce mnie akurat zafascynuje, nie jest kontrolowane przez świadomość, a na pewno zmienne, ergo - mówiące coś o nas, naszych fascynacjach, przemyśleniach i wspomnieniach w momencie czytania (tu przypominam sobie Niewesołego, który mówił, że wielokroć czytał "Małego Księcia" - "i za każdym razem była to inna książka").

Z jednej więc strony, wybrane przeze mnie cytaty mówią o mnie, tu i teraz, gdyż to ja - na poziomie świadomym i nieświadomym - jestem osobą, która z całego gąszczu tekstu książki wybrała akurat te, a nie jedne z tysięcy innych zdań, akapitów, fraz, z powodu mych własnych przemyśleń, przeżyć, fascynacji, zainteresowań. Z drugiej zaś:

"W ostatecznym sensie bogaty semantycznie utwór zawsze przypomina mi tablice testu Rorschacha, które wywołują przy oglądaniu rozmaite reakcje różnych ludzi, tak że określona typowość psychologicznych interpretacji owego testu może być sprowadzona tylko do statystyki, a nie do jednostkowych wrażeń." [Stanisław Lem, "Rozważania sylwiczne XCII", 8 czerwca 2000; ze zbioru "Sex Wars"]

Może więc przesadzam z tym wyrażaniem akurat mej indywidualności w ten sposób. Może "ten typ psychologiczny" po prostu tak ma, że wybiera akurat takie cytaty, a nie inne? Jest to pytanie, na które nie sposób odpowiedzieć, nie przedstawiając wyboru cytatów.

1 ... 51
 
| < Wrzesień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30  

  EVEN MORE OF ME:

  NIEUCZESANY
  MYŚLI NIEUCZESANEGO
  NIEUCZESANY CZYTA
  NIEUCZESANY OGLĄDA
  NIEUCZESANY SŁUCHA