RSS
sobota, 28 kwietnia 2012

Żadna część tej pracy nie może być powielana i rozpowszechniana, w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (elektroniczny, mechaniczny) włącznie z fotokopiowaniem, nagrywaniem na taśmy lub przy użyciu innych systemów, bez pisemnej zgody wydawcy.

Nie, to nie.

I tak zresztą nic ciekawego wybrać by się nie dało. Może jedno zdanie, że

gorące kąpiele winne męskich genitaliów (...) powodują niemal natychmiastowe upojenie
[Sarah Herman, "Legendy podmiejskie"]

i fragment z notki o śniegu na Boże Narodzenie wywołały choćby przelotne me zainteresowanie. Reszta okazała się nieciekawa, a humor w prezentowanych odpowiedziach często wydawał mi się wymuszony. Być może dawkowana w postaci pojedynczych artykulików na przedostatniej stronie tygodnika lub miesięcznika by się jeszcze zawartość książki broniła, tutaj jednak natłok odpowiedzi nuży i wywołuje raczej ziewanie niż uśmiech. Cóż, mój błąd: kupiłem książkę zwiedziony tytułem i nie doczytawszy tekstu na okładce (przegapiłem jedną partykułę, zresztą wizualnie wyeksponowaną) spodziewałem się czegoś innego.

A zacytowany na początku notki, umieszczony na stronie informacyjnej książki, fragment sprawił, że zacząłem się zastanawiać, czy cytując tu choćby drobne wyimki z przeczytanych książek nie łamię aby prawa. Opierając się na informacjach od osoby biegłej w prawie zakładam, że podobnie jak jest to w przypadku innych rodzajów twórczości artystycznej, umieszczenie drobnego fragmentu jako przyczynku do własnych rozważań łamaniem prawa nie jest. Ale co, jeżeli - jak tu - wprost jest określone, że "żadnej części powielać nie można"?

Na szczęście z tego typu dopiskiem zetknąłem się dopiero po raz pierwszy - i pozostaje mi mieć nadzieję, że po raz ostatni.

01:30, nieuczesany23
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 27 marca 2012

Tymczasem zmartwienie jest właśnie niepokojem duszy; mądry człowiek jest zatem zawsze od niego wolny. Coś podobnego można powiedzieć zapewne i o człowieku powściągliwym, którego Grecy nazywają σωφρων.
[Cyceron, "Rozmowy tuskulańskie", III 16]

A Stanisław Anioł pisarzem Sofronowem (Софронов).

Tagi: Rzym
23:44, nieuczesany23
Link Dodaj komentarz »
sobota, 24 marca 2012

Próżno szukać ksiąg moich w księgarniach,
Nie ma ich na wystawach, nie zbruka ich łapą
Spotniałą motłoch lub Tigelliusz Hermogenes,
Czytam w gronie, gdzie proszą, nie wszędzie, nie wszystkim.
[Horacy, Satyry I 4, 71 n.]
[Maria Cytowska, Hanna Szelest, "Literatura Rzymska - Okres Augustowski"]

To by się Horacy nie ucieszył, że jego księgi są szkolną lekturą.

A sam cytat przy okazji dobrze obrazuje me podejście do blogowania. Nieco paradoksalnie, bo przecież sama idea blogowania to właśnie wystawa, do której dostęp ma każdy. Ale to temat na wpis do innego bloga.

10:13, nieuczesany23
Link Dodaj komentarz »

Poza rozmaitymi sytuacjami, w których odbywa się biesiada, różne są także okazje skłaniające do sięgania po wino i różnie wyrażone do tego zachęty: od zaproszenia (I 17 - zaproszenie Tyndaridy, IV 11 - zaproszenie Fyllidy, I 20, III 8, III 29 - zaproszenie Mecenasa) po przemówienie, w którym wezwanie do uczty pojawia się jakby spontanicznie, pod wpływem nastroju (III 14, III 28). (...)

(...) Pieśń I 37: "Nunc est bibendum" wzywa do radości po zwycięstwie pod Akcjum. W pieśni III 14: "Herculis ritu modo dictus o plebs" poeta nawołuje lud do uczczenia mającego powrócić z Hiszpanii Augusta. Ta radosna chwila jakby spontanicznie pobudza poetę do sympozjonu: "Idź chłopcze, przynieś wonności i wieńce i dzban wina jeszcze z wojny marsyjskiej" ("I pete unguentum, puer, et coronas et cadum Marsi memorem duelli", III 14, 17-18). (...)

(...) Są też pieśni biesiadne ułożone z okazji prywatnych: dla uczczenia powrotu przyjaciela (I 36, II 7), osiągnięcia godności (augurat Mureny - III 19), powrotu Mecenasa do zdrowia (I 20), uniknięcia śmierci (III 8 - zaproszenie Mecenasa na ucztę, wyprawioną dla uczczenia dnia, w którym Horacy szczęśliwie uniknął śmierci, gdy zagrażało mu upadające drzewo), dla uczczenia dni uroczystych obchodzonych przez przyjaciół (...) W kilku sympotykach uczta jest sposobem dla ulżenia troskom (II 11: "Quid bellicosus Cantaber"), odbywa się z okazji świątecznego dnia (III 28: "Festo quid potius die"), nadchodzącej wiosny (IV 12: "Iam veris comites"), srogiej zimy (I 9: "Vides ut alta"), wietrznego dnia (III 17).

[Maria Cytowska, Hanna Szelest, "Literatura Rzymska - Okres Augustowski"]

W obecnych czasach znalazłby gości na biesiady tylko w weekendy. 

(Zresztą, nic dziwnego, u nas srogie zimy i wietrzne dni świętować by trzeba codziennie, jak było to w PRL-u - wódką lub podłym piwem, nie zaś winem.)

Zazdroszczę Horacemu, jeżeli szczerze pisał swe poezje (nie musiał, mogło być to tylko ćwiczenie, próba stylu poetyckiego, wyrafinowany żart) umiejętności zauważenia dnia godnego świętowania. Ja się też staram dostrzec okazje, astronomiczne, kulturowe i historyczne, ale skutkiem tego obawiam się, czy nie biesiaduję aby zbyt często.

Horacy takich wątpliwości nie miał.

Tagi: Rzym
10:12, nieuczesany23
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 22 marca 2012

Zgłębiając temat starożytnego Rzymu zorientowałem się, jak mało (i co jest przyczyną tego stanu rzeczy) zostało z tamtejszych dzieł pisanych i z dzieł jak wielu twórców nie został ani jeden utwór, ani wers, ni nawet hexametr tekstu. Jak w tym przypadku:

Arbronius Silo (syn). Syn Arbroniusa epika pisał teksty dla pantomimów. (Sen. Suas. II 19)
[Maria Cytowska, Hanna Szelest, "Literatura Rzymska - Okres Augustowski"]


   

Tagi: Rzym
02:49, nieuczesany23
Link Dodaj komentarz »
sobota, 17 marca 2012

- Mój tato... - wychrypiał. Z trudem odzyskał równowagę. – Mój tato – powtórzył – powiedział mi kiedyś...
Zasapał się.
- Synu – podpowiedział uprzejmie koń.
- Co?
- Synu. Każdy ojciec zwraca się do swojego chłopaka, mówiąc 'synu', jeśli ma zamiar podzielić się swoją życiową mądrością. To powszechnie znany fakt.
- Nie wtrącaj się do moich wspomnień!
- Przepraszam.
- Powiedział: Synu... Tak, zgadza się... Synu, jeśli w samotnej walce potrafisz stawić czoło trollowi, wtedy potrafisz dokonać wszystkiego.
["Trollowy most", Terry Pratchett]

Wpis okazjonalny. Ta mądrość, przekazana obecnie, dotyczyć może jedynie trolla grasującego on teh internetz, sama walka zaś za epicką uznana będzie tylko na danym forum lub podobnym konstrukcie, ale nie znaczy to, że nie może być nadal prawdziwa.

Tagi: Pratchett
03:24, nieuczesany23
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 26 lutego 2012

- Ja głównie oglądałem szpile – mruknął Orolo. Usłyszało go najwyżej pięciu z nas. – Takie z mnóstwem wybuchów. Przy niektórych całkiem nieźle się bawiłem. [Neal Stephenson, "Peanatema"]

Nad wyraz bliskie jest mi zauroczenie fraa Orolo szpilami (tj. filmami) z mnóstwem wybuchów. Też uważam takie filmy za doskonały sposób na nieangażujący zbytnio umysłu (poza częścią odpowiedzialną za obróbkę bodźców wzrokowych) relaks. I też przy niektórych, pomimo ich porażającej wręcz głupoty, błędów logicznych, luk i wewnętrznych sprzeczności narracyjnych, epatowania wciąż stereotypami (które mają swój urok, o czym w jednej z kolejnych notek) i całej liście innych wad, potrafię się - wyłączywszy krytyczną część swego umysłu - całkiem nieźle bawić.

(A samą "Peanatemę" polecam. Nawet gorąco.)

11:24, nieuczesany23
Link Komentarze (1) »
środa, 22 lutego 2012

[LVIII, napis wyryty na kielichu znalezionym w Klagenfurcie]
AKO AKASTUS
Życie jest krótkie, a nadzieja krucha: wejdźcie więc. Zapalcie światło. Póki świeci, pijmy, przyjaciele.
["Rzymskie epitafia, zaklęcia i wróżby", wybrała Lidia Storoni Mazzolani]

Tagi: Rzym
00:00, nieuczesany23
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 21 lutego 2012

[CVII, epitafium z Rzymu]
BOGOM MANOM
TYBERIUSZA KLAUDIUSZA SEKUNDUSA: TU WSZYSTKO MA JUŻ  PRZY SOBIE
Przez łaźnie, wino i miłość niszczeją nasze ciała, ale czymże byłoby życie bez łaźni, wina i miłości?
PRZEŻYŁ 52 LATA. GROBOWIEC TEN WZNIOSŁA MEROPE, SŁUŻEBNICA CESARSKA, DROGIEMU TOWARZYSZOWI ŻYCIA, JAK TEŻ SOBIE, SWOIM BLISKIM I ICH POTOMKOM
["Rzymskie epitafia, zaklęcia i wróżby", wybrała Lidia Storoni Mazzolani]

Tagi: Rzym
23:58, nieuczesany23
Link Dodaj komentarz »

Jak znalazłem się tu? I skąd? I po co? By znowu odejść?
Czyż mogę się czegoś nauczyć, jeżeli nie wiem nic?

Nie było mnie, zanim się stałem. Znów będę tym, czym niegdyś.
Niczym, zupełnie jest niczym ludzi mówiących ród.

Prędko, lej Bakchosowy płyn, który wesołość
Tak bardzo kocha. To jest na utrapienia lek.

[autor nieznany, z: "Antologia Palatyńska",
wybrał, przełożył i opracował Zygmunt Kubiak]

Tagi: Rzym
23:56, nieuczesany23
Link Dodaj komentarz »
| < Październik 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          

  EVEN MORE OF ME:

  NIEUCZESANY
  MYŚLI NIEUCZESANEGO
  NIEUCZESANY CZYTA
  NIEUCZESANY OGLĄDA
  NIEUCZESANY SŁUCHA