Blog > Komentarze do wpisu

978-83-7575-173-4

W końcu zwróciłem się do rzemieślników. Bo sam zdawałem sobie doskonale sprawę z tego, że nic nie wiem, a u tych wiedziałem, że znajdę wiedzę o różnych pięknych rzeczach. I nie pomyliłem się. Ci wiedzieli rzeczy, których ja nie wiedziałem, i tym byli mądrzejsi ode mnie. Ale znowu, obywatele, wydało mi się, że dobrzy rzemieślnicy popełniają ten sam grzech, co i poeci. Dlatego, że swoją sztukę dobrze wykonywał, myślał każdy, że jest bardzo mądry we wszystkim innym, nawet w największych rzeczach, i ta ich wada rzucała cień na ich mądrość.
["Obrona Sokratesa", w: Platon, "Obrona Sokratesa. Kriton. Uczta"]

Pamiętam, jakie wrażenie zrobił na mnie zakupiony mendel lat temu w studenckim punkcie ksero współdzielonym z wydziałem filozofii i przeczytany niewiele później esej José Ortegi y Gasseta pod tytułem "Barbarzyństwo specjalizacji". Zdał mi się idealnym dowodem na wyznawany przeze mnie TAŻ, głoszący mniej więcej to samo, a w głowie rozgrywany jako argument kontra argumentum ad verecundiam. Zdał mi się więc Gasset tęgą głową i zabrałem się za poszukiwanie innych jego esejów, bez większych sukcesów.

Zdanie, że sam tytuł profesorski nie daje żadnej większej wiedzy ni autorytetu podczas wypowiedzi niezwiązanych z dziedziną wykształcenia, teraz oczywiste dla każdego, kto cokolwiek wie o polskiej polityce, wtedy wydało mi się odkrywcze. Zacząłem wypatrywać w komisjach, radach i komitetach osób podpisywanych słowem "profesor" bez podania specjalizacji. Bawiło mnie to, gdy potem się okazywało, że "profesor" przemawiający z pozycji autorytetu w dyskusji o globalnym ociepleniu, okazywał się profesorem filologii.

Podobne spostrzeżenie, choć nie tak zgrabnie ujęte, miał cytowany tu Jerzy Wittlin. On jednak mówił, by przy prezentacji ludzi w radiu w ogóle pomijać tytuły naukowe mówców. W czasach egalitaryzacji i zagłuszenia prawdy głośnymi okrzykami, wydaje mi się to złym rozwiązaniem. Tytuły powinny pozostać, by wyróżnić osoby, które przedmiotowi dyskusji poświęciły lata, a nie tylko kwadrans przed rozpoczęciem programu - ale tylko i wyłącznie wtedy, gdy ich kariera naukowa jest związana z tematem dyskusji. Resztę, jako tytuły wyłącznie grzecznościowe, bym pomijał, by nie sprawiać na słuchaczach wrażenia, że ich posiadacze znacząco przewyższają go wiedzą w temacie.

Tkwiłem przez lata w tym dobrym zdaniu o Gassecie, aż tu nagle czytając powyższe zdania, zorientowałem się, że niczego nowego nie wymyślił. Że spostrzegł to już Sokrates, którego Gasset zapewne czytał. Z jednej strony, nic to nie zmienia, bo jak pisał Seneka, prawda pozostaje prawdą niezależnie od autora, z drugiej jednak zmalał nieco José Ortega y Gasset w moich oczach. Wszak wyżej ceni się twórcę od kopisty.

niedziela, 02 lipca 2017, nieuczesany23

Polecane wpisy

  • 978-83-7839-007-7

    Prawdziwe koty nie polują dla zdobycia jedzenia, ale dlatego że was kochają. A ponieważ was kochają, zdają sobie sprawę, że z jakiegoś powodu zapomnieliście umi

  • 978-83-8062-021-6

    Pan Suttle spojrzał w dół. Wcześniej miał na sobie zwyczajny szary garnitur; a teraz był ubrany w jaskrawoczerwone pończochy, workowate pantalony, jasnozielony

  • 83-221-0184-8

    Przekonania teoretyczne i praktyczne o wyższości artystycznej wyobraźni od niewolniczego trzymania się natury były podstawą dla opinii o decydującej roli intele

  EVEN MORE OF ME:

  NIEUCZESANY
  MYŚLI NIEUCZESANEGO
  NIEUCZESANY CZYTA
  NIEUCZESANY OGLĄDA
  NIEUCZESANY SŁUCHA