Blog > Komentarze do wpisu

83-89651-83-1 (5)

- Macie – powiedział Slade z podnieceniem. - Napijcie się. - Wręczył im butelkę. - Zróbcie z tego bluesa. Wykończcie to. Powtórzcie pierwszą linijkę z małą wariacją, a potem poprowadźcie do trzeciej z majorowym zakończeniem. Wiecie, przepisowy blues dwunastotaktowy.
[James Jones, "Stąd do wieczności"]

Przyznam, że cała moja wiedza o bluesie została mi przekazana w październiku 2000 roku w studenckiej knajpie przez Nieogolonego. On już wtedy napisanie bluesa miał za sobą, podczas gdy ja dopiero przechodziłem przez ten etap w życiu i potrzebowałem wiedzy o muzyce do bluesa, który akurat tego miesiąca pisałem. Gdyby nie ta rozmowa, do teraz bym za idealną egzemplifikację bluesa uważał piosenkę "Czerwony jak cegła" Dżemu*, na której rytmie oparłem swój tekst.

Rozmowa zaprawiona była - jak to w studenckich knajpach - alkoholem, część jej więc uleciało w niebyt, jednak na szczęście robiłem wtedy notatki:

[zapiski z października 2000 roku]

Jakość pisma jest fatalna, bo pisałem to prawą ręką.

Stąd wiem, że blues powinien mieć 5-taktowe zakończenie; że w muzyce istnieje przejście Subdominanta -> Dominanta -> Tonika i blues się zaczyna od Toniki. Akord składa się z "prymy - tercji - kwinty". Z tej wiedzy niewiele mogę wywnioskować, ale niedługo Rozczochrana będzie miała muzykę w szkole, to sobie podstawowe terminy odświeżę.

Dalej jak byk stoi rozpisane 12 taktów bluesa, z dopiskiem które takty zamiast kwinty mają w akordzie septymę. Tuż obok stoją rozpisane owe akordy na gitarę, co oznacza, że nie dość, że starałem się owego bluesa stworzyć, to także zagrać na gitarze - a przynajmniej spróbować.

Nigdy mi się jednak nie udało osiągnąć tego stanu**. Po skonfrontowaniu notatek z tekstem "4,55 Blues" okazało się, że nie da się z tego tekstu zrobić bluesa bez ogromnych przeróbek. Tego czynić wtedy nie chciałem[citation needed], mój blues pozostał więc tylko tekstem pisanym. Być może stwierdziłbym w innej sytuacji, że fakt, że nie pasuje do melodii bluesa, powinien pozbawić go słowa "blues" w tytule, ale czytałem akurat tego miesiąca "Polski blues" Janoscha (ISBN: 83-85475-22-2), który pisany prozą też nie pasował, więc nie obawiałem się po uświadomieniu sobie błędu je jednak pozostawić. 

Nie utkwiła też ta wiedza we mnie. Gdy bowiem rok później byłem w nagłej potrzebie napisania bluesa ze względu na mą minorową wariację i absolutnie wolne kilkanaście godzin, znów pisząc jego tekst, melorecytowany w myślach długimi minutami, nie przestrzegałem tych reguł. I znów, mimo słowa "blues" w tytule powstałego tekstu, porządnego dwunastotaktowego bluesa zrobić by się z niego pewnie nie dało.

* - nie jako jedyną; drugą był utwór "Niebiescy czyli Blues" Skautów Piwnych.

** - już lepiej mi poszło z pieśnią "Andrzej Gołota padł", rozpisaną na dziesięciosylabową, ze średniówką po pięciu sylabach, pieśń ludową.

środa, 07 czerwca 2017, nieuczesany23

Polecane wpisy

  • 83-00-00000-0 (24)

    - Ty też jesteś świetnym wynalazcą. Znasz się na mechanice i elektronice. Co do mnie, nie mam pojęcia o tych rzeczach. Nawet w grach komputerowych ciągle nie wi

  • 978-83-64437-24-3

    Proces ten [akumulacji kapitału u najbogatszej warstwy społeczeństwa – przyp.red.] nie dokonywał się jednak w społecznej próżni. Dlatego, patrząc na wykre

  • 83-08-01655-3 (8)

    Przed zaśnięciem "kawałek" Lechonia: "Podobno (tak mi mówił kiedyś Staś Wasylewski) Mickiewicz był sadystą i tak bił żonę, że aż zwariowała. Podobno (to samo źr

  EVEN MORE OF ME:

  NIEUCZESANY
  MYŚLI NIEUCZESANEGO
  NIEUCZESANY CZYTA
  NIEUCZESANY OGLĄDA
  NIEUCZESANY SŁUCHA