Blog > Komentarze do wpisu

83-205-4451-3 (5)

Trzydzieści siedem wędrówek słońca już się odbyło:
Tyle stronic wydartych z księgi mojego życia.

Moją głowę - widzisz, Ksantyppo? - przyprószyła
Siwizna, która zwiastuje wiek statecznej powagi.

Lecz nadal jest mi droga lira dźwięczna, biesiada,
I w sercu nienasyconym ciągle tli się płomyk.

O Muzy, moje przewodniczki, szybko napiszcie
Taki sam, jak wiersza, finał mego szaleństwa. 
[Filodemos, z: "Antologia Palatyńska", wybrał, przełożył i opracował Zygmunt Kubiak]

Trzydzieści siedem wędrówek Ziemi wokół Słońca już się odbyło, tyle stronic wydartych z księgi mojego życia, mógłbym (lekko aktualizując) powtórzyć za Filodemosem. Ale dodałbym, że były to stronice gęsto zapisane, nawet jeśli raz czy drugi ozdobił je kleks.

Moją głowę zdobi wciąż jeszcze mało siwych włosów i nie licząc wyraźnie widocznych siwych zaczątków bokobrodów, Ksantyppa musiałaby się dłuższą chwilę powpatrywać, by dostrzec na niej siwiznę, która zwiastuje wiek statecznej powagi. Choć od kilku dobrych lat byłaby w stanie ją wypatrzyć. Siwiznę znaczy, ze stateczną powagą miałaby większy problem.

Bo nadal jest mi droga lira dźwięczna i biesiada. Nadal świętuję swe kolejne urodziny (jak i wszelkie inne okazje), choć świętowanie to bywa czasem nieco specyficzne i wyindywidualizowane. Wciąż jednak cieszę się życiem, chyba nawet bardziej niż kilkanaście lat temu.

W sercu mym nienasyconym ciągle tli się płomyk. Ciągle jeszcze "mi się chce", choć zauważam, że okresy nadmiernej aktywności zdarza mi się potem odchorowywać. Ale może to nie kwestia wieku, a tego, że za mało daję sobie czasu na odpoczynek i regenerację sił między nimi. Zdarza mi się coraz częściej aktywności odpuszczać, preferując zamiast nich wygodne krzesło. Ale i siedząc na tym krześle zdarza mi się coś robić - jak choćby pisać tę notkę.

O Muzy, moje muzy, z którymi wszystkimi swego czasu flirtowałem,

(przeszło dekadę temu, gdy jeszcze byłem poetą, napisałem wiersz pt. "Moja muza", o tym, jak poprzez zbliżenie się do pozostałych muz, usiłuję wejść w łaskę Klio. Ze względu na niską ocenę jakości mych starań, pomysł go napisania skomentowałem słowami:  

"Innymi słowy – Muzy, które zdążyłem już zerżnąć: Kalliope (-), Klio (-), Erato (+), Polihymnia (-), Euterpe(+), Taleja vel Talia(+), Melpomena (jeszcze nie), Terpsychora(+), Urania (-) (4 tak, 1 właśnie rżnę, 4 przede mną." [24.11.1]

Od tamtej pory zdążyłem już zerżnąć kilka kolejnych.)

nie piszcie zbyt szybko finału mego szaleństwa. Niech obrasta mnie siwizna, niech wiek powoli czyni swoje - ale niech w sercu mym wciąż tli się ten płomyk i niech wciąż mi bliska będzie, choć raz na jakiś czas, lira dźwięczna i biesiada.

piątek, 31 lipca 2015, nieuczesany23

Polecane wpisy

  • 83-00-00000-0 (24)

    - Ty też jesteś świetnym wynalazcą. Znasz się na mechanice i elektronice. Co do mnie, nie mam pojęcia o tych rzeczach. Nawet w grach komputerowych ciągle nie wi

  • 978-83-64437-24-3

    Proces ten [akumulacji kapitału u najbogatszej warstwy społeczeństwa – przyp.red.] nie dokonywał się jednak w społecznej próżni. Dlatego, patrząc na wykre

  • 83-08-01655-3 (8)

    Przed zaśnięciem "kawałek" Lechonia: "Podobno (tak mi mówił kiedyś Staś Wasylewski) Mickiewicz był sadystą i tak bił żonę, że aż zwariowała. Podobno (to samo źr

  EVEN MORE OF ME:

  NIEUCZESANY
  MYŚLI NIEUCZESANEGO
  NIEUCZESANY CZYTA
  NIEUCZESANY OGLĄDA
  NIEUCZESANY SŁUCHA