Blog > Komentarze do wpisu

83-7169-025-8 (2)

Spotkania ze zjawami były tak często odnotowywane w historii, że jedynie najbardziej uparci sceptycy mogą beznamiętnie analizować dowody i dochodzić do wniosku, że duchy po prostu nie istnieją.
[Richard Lazarus, "Bardziej niż nieprawdopodobne, niemożliwe, niewiarygodne"]

Przyznam szczerze, że nie jestem bezkrytycznym entuzjastą współczesnej nauki. Mam spore uwagi do jej aksjomatu redukcjonistycznego, który moim zdaniem jest błędny. Choć jestem holistą, sensowna wydaje mi się interpretacja emergentystów: układy złożone zyskują na kolejnych poziomach organizacji nowe właściwości, nie mogące być wywiedzone z cech części składowych. Holistyczne zaś patrząc, mierzi mnie upraszczanie modeli, na których potem dokonuje się próby symulacji skomplikowanego układu, które jest na tyle rozpowszechnione, że aż trafiło do dowcipu o idealnie sferycznej krowie w próżni.

Swego czasu czytałem sporo o idei Sztucznej Inteligencji. Informatycy pracujący wówczas nad tym projektem ekscytowali się, że skoro można zasymulować wewnątrz komputera pojedynczy neuron i połączenie między dwoma neuronami, to symulacja całego mózgu jest już tylko kwestią pojemności pamięci i szybkości procesora. Nigdzie ni słowem nie wspomnieli, że neurony, poza impulsami elektrycznymi, wysyłanymi do połączonych synapsami neuronów, uwalniają także impulsy chemiczne, którego odbiorcami są najbliżej fizycznie położone neurony, niezależnie, czy są połączone z nadawcą czy nie.

Podobnie wszystkie modele Układu Słonecznego zdają się ignorować fakt (na co lata temu zwrócił mi uwagę Projekt Thunderbolts), że poza byciem największym skupiskiem masy w Układzie, Słońce jest też sporych rozmiarów generatorem elektromagetycznym. Konsekwencją tego jest notoryczne pomijanie istotności pola magnetycznego planet przy badaniu ich zdolności do wytworzenia i podtrzymania życia.

Przykłady można by mnożyć, a czasem czytane "gorące" wiadomości o tym, jak to naukowo, korzystając z redukcjonistycznych założeń, udowodniono coś, co mnie, jako holiście (a nawet jako emergentyście), wydaje się oczywiste. Zdaję sobie też sprawę z tego, jak wielu rzeczy nauka jeszcze nie odkryła i jak spore są luki w naszej wiedzy. Krótki, dwuminutowy filmik "50 Things Science Can't Explain" wymienia choćby: (#18) jak mrówki tworzą kolonie? (#19) dlaczego koty mruczą? (#21) czemu większość z nas jest praworęczna? (#31) czym jest ciemna materia? (#32) czym jest ciemna energia? (#36-38) jakiego koloru był i jak brzmiał Tyrannosaurus Rex? (#39-40) jaki jest powód humming słyszalnego w różnych częściach świata? (#44) jak działa grawitacja? (#46) dlaczego jesteśmy samoświadomi?

(o ile można mu wierzyć; z tej pięćdziesiątki na kilka pytań nauka już znalazła odpowiedź, na kilka kolejnych odpowiedzieć mi jako holiście łatwo, choć nie wiem, czy redukcjonistyczna nauka do wszystkich z nich znajdzie odpowiedź;

do pierwszej grupy należą pytania #6 (ziewamy, by się dotlenić), #7 (ziewa się wtedy, gdy wkoło jest bezpiecznie i można się zrelaksować i gdy jeden osobnik zaczyna, reszta stada też zaczyna czuć się bezpieczniej; nie tłumaczy to jednakże, czemu wystarczy przeczytać o ziewaniu, by odczuć chęć ziewania), #12 (kamienie wędrują dzięki połączonym siłom lodu i wiatru), #16 (odciski palców są nam potrzebne do lepszego odczuwania tekstur i małych przedmiotów), #17 (jadący rower w pionie utrzymuje efekt żyroskopowy), #20 (zwierzęta poruszają się na długie odległości orientując się w terenie dzięki polu magnetycznemu Ziemi), #35 (drobna różnica genetyczna między nami a szympansami to w sporej mierze dwa inne aminokwasy w genie FOXP2);

do drugiej zaś pytania numer #2 (śpimy, by zregenerować organizm i uporządkować wspomnienia); #3 (sen jest pochodną zapisu wspomnień), #4, #5 (nasze czerwienienie się i śmiech wynikają z naszych ewolucyjnych korzeni, powstały by łatwiej socjalizować się w stadach), #14, #15 (placebo i nocebo działają, bo wbrew poglądom reducjonistów, siła umysłu potrafi leczyć organizm), #31, #32 (ciemne materia i energia to skutek naszych obecnych błędnych teorii kosmologicznych), #33 (Obcych nie spotkaliśmy, bo nie są tak części, jak się to współczesnym Ufologom wydaje)

a na pytania #48, #49 i #50 nauka nie odpowie, bo zagadnienie dlaczego istnieje Życie, Wszechświat i Cała Reszta (ISBN: 83-86211-10-5) to nie jest domena nauki, a mistycyzmu. Tak czy owak, po pobieżnym przejrzeniu pytań ponad pięćdziesiąt procent pozostaje pozbawione odpowiedzi.)

Świadom więc tych i wielu innych braków we współczesnej metodzie naukowej, daleki jestem od całkowitego, automatycznego negowania hipotez nie mieszczących się w jej zakresie. Trudno mnie więc określać mianem "najbardziej upartego sceptyka" - a jednak nadal, na bazie otrzymanych i beznamiętnie zanalizowanych danych skłaniam się ku wnioskowi, że duchy po prostu nie istnieją.

czwartek, 30 października 2014, nieuczesany23

Polecane wpisy

  • 83-00-00000-0 (24)

    - Ty też jesteś świetnym wynalazcą. Znasz się na mechanice i elektronice. Co do mnie, nie mam pojęcia o tych rzeczach. Nawet w grach komputerowych ciągle nie wi

  • 978-83-64437-24-3

    Proces ten [akumulacji kapitału u najbogatszej warstwy społeczeństwa – przyp.red.] nie dokonywał się jednak w społecznej próżni. Dlatego, patrząc na wykre

  • 83-08-01655-3 (8)

    Przed zaśnięciem "kawałek" Lechonia: "Podobno (tak mi mówił kiedyś Staś Wasylewski) Mickiewicz był sadystą i tak bił żonę, że aż zwariowała. Podobno (to samo źr

  EVEN MORE OF ME:

  NIEUCZESANY
  MYŚLI NIEUCZESANEGO
  NIEUCZESANY CZYTA
  NIEUCZESANY OGLĄDA
  NIEUCZESANY SŁUCHA