Blog > Komentarze do wpisu

83-210-0180-7 (4)

Szybkość i precyzja - choroba naszego wieku. Mówię 'choroba' dlatego, że 'tworząc' człowieka przyroda nie przewidziała wielu rzeczy. Wyposażyła go w nerwy, którymi impulsy przemieszczają się z prędkością kilkudziesięciu metrów na sekundę. Wystarczyło to, żeby natychmiast poczuć oparzenie i cofnąć rękę lub zawczasu dostrzec bursztynowe oczy drapieżnika. Kiedy jednak człowiek zajmuje się procesami przebiegającymi w milionowej części sekundy... Lub kiedy wsiada do rakiety... Albo gdy musi jednocześnie przyjąć tysiąc informacji, tyle samo wydobyć z pamięci i porównać je chociażby w ciągu godziny...
[Igor Rosochowatski, "Tor I" w: "Okno w Nieskończoność - antologia opowiadań fantastycznonaukowych pisarzy radzieckich"]

Ano właśnie. Ewolucyjnie jesteśmy przystosowani do życia na sawannie, wśród zwierząt polujących na nas i polowanych przez nas, wśród roślin trujących i leczniczych, wśród traw i drzew, gór i rzek, lądu i brzegu morza. Życie toczyło się swym naturalnym rytmem paleolitu (środkowego). Potrzebny błyskawiczny czas reakcji był dostosowany do czasu reakcji owych zwierząt[citation needed], nasze zmysły wyostrzyły się tak, by je właśnie lepiej dostrzegać. Jesteśmy produktem tego środowiska, co zresztą udatnie opisuje Foley (ISBN: 83-06-02832-5).

Stąd też wywodzi się pytanie, czy stworzone przez nas i nasze sawannowe umysły Matematyka i prawa fizyki istnieją faktycznie, czy to tylko przymglone przez nasze ograniczone, nie do tego stworzone umysły błędnie pojmowanie zagadnień. Długa historia zachowanych do dziś traktatów naukowych pokazuje, że usiłując znaleźć wspólny mianownik doświadczonych przypadków bądź wywieźć z nich ogląd świata tworzono za każdym razem teorie pełne błędów i często nijak nie przystające do tego, co na ten temat sądzimy my teraz. Nie mówię tylko o antyku (jak wspomniałem, teoria atomu Demokryta jest całkowicie błędna), czy średniowieczu, ale też o czasach już naukowo-akademickich: sto lat temu popularna była teoria eteru, Wszechświat był nieskończony i nic nie wiedziano o mechanice kwantowej. Nie widzę więc powodu, by przypuszczać, że tym razem jest inaczej i wszystkie nasze hipotezy już ostatecznie okażą się prawdziwe[citation needed].

Nie wiem, czy uda się tego dokonać kiedykolwiek. Choć byłoby miło, nie wykluczam też, że nasze umysły są z powodu swego pochodzenie po prostu niezdolne do tego, by to pojąć. Tak jak niezdolne są "przyjąć tysiąc informacji, tyle samo wydobyć z pamięci i porównać je" w ciągu chwili. Tak jak niezdolne są do odbierania podczerwieni, czy ultradźwięków. Tak jak zawsze niezdolni będziemy do reakcji przez jakieś ćwierć sekundy od otrzymania bodźca. My, Homo sapiens - bo niewykluczone, że z naszego gatunku wyewoluuje taki, któremu się to uda.

Niewykluczone, że ten pęd, w którym ostatnio żyjemy (ostatnio - ostatnie ćwierć wieku u nas, nie więcej niż dwa razy więcej w strefie dewizowej) jest nieuświadomionym ewolucyjnym krokiem w tą stronę, by możliwie te nasze ograniczenia wyplenić poprzez ciężki codzienny trening. Przyjmujemy dziennie tony informacji, czujemy się aż tak nieswojo od nich odłączeni, że jesteśmy w stanie doświadczyć bólu, by to przerwać. Pracujemy coraz szybciej i coraz szybciej spędzamy wolny czas (kto dziś wyobraża sobie wakacje w postaci dwóch tygodni leżenia nad jeziorem? kto byłby w stanie spędzić w lesie, bez Internetu, a nawet bez zasięgu komórek całe dwa tygodnie? a jeszcze ćwierć wieku temu, jedno ledwie pokolenie temu, było to normalne). 

Gnamy, zwiększamy swe tempo i coraz bardziej żyłujemy rekordy, oddalając się coraz szybciej od naszej rodzinnej sawanny. Tak jak ciała nie wytrzymują czasem przyspieszenia i tempa sprinterów, co potrafi skończyć się kontuzją, tak poddane tej presji nasze umysły też mogą tego tempa nie wytrzymać. Może też i to, a nie tylko lepsza wykrywalność, jest przyczyną większego w dzisiejszych czasach niż w starych, dobrych czasach odsetka ludzi z zaburzeniami zdrowia psychicznego?

poniedziałek, 22 września 2014, nieuczesany23

Polecane wpisy

  • 83-00-00000-0 (24)

    - Ty też jesteś świetnym wynalazcą. Znasz się na mechanice i elektronice. Co do mnie, nie mam pojęcia o tych rzeczach. Nawet w grach komputerowych ciągle nie wi

  • 978-83-64437-24-3

    Proces ten [akumulacji kapitału u najbogatszej warstwy społeczeństwa – przyp.red.] nie dokonywał się jednak w społecznej próżni. Dlatego, patrząc na wykre

  • 83-08-01655-3 (8)

    Przed zaśnięciem "kawałek" Lechonia: "Podobno (tak mi mówił kiedyś Staś Wasylewski) Mickiewicz był sadystą i tak bił żonę, że aż zwariowała. Podobno (to samo źr

  EVEN MORE OF ME:

  NIEUCZESANY
  MYŚLI NIEUCZESANEGO
  NIEUCZESANY CZYTA
  NIEUCZESANY OGLĄDA
  NIEUCZESANY SŁUCHA